Cóż to za ulga, ułożyć myśli i uczucia, uporządkować głowę i wyciągnąć wnioski.
Wreszcie, po tygodniu niemal, osiągnęła stan względnej równowagi. Miała plan. W jaki sposób przewartościować swoje myślenie i nastawienie.
Odkąd usłyszała o terapii Gestalt, żywiła do niej jakąś sympatię. Przy okazji robienia zadań na ćwiczenia natknęła się na jej 9 zaleceń.
1. Żyj teraz. Zajmuj się tym, co jest teraz, a nie przeszłością lub przyszłością.
2. Żyj tutaj. Dawaj sobie radę z tym, co obecne, a nie z tym, czego nie ma.
3. Przestań sobie wyobrażać. Doświadczaj tego, co realne.
4. Powstrzymaj niepotrzebne myślenie. Raczej smakuj i spostrzegaj.
5. Raczej wyrażaj, zamiast manipulować, wyjaśniać, oceniać czy osądzać.
6. Poddawaj się nieprzyjemności i bólowi dokładnie tak samo jak przyjemności. Nie ograniczaj swojej świadomości.
7. Nie akceptuj żadnego innego "muszę" i "powinienem" niż twoje własne.
8.Weź odpowiedzialność za swoje czyny, uczucia i myśli.
9. Poddaj się byciu takim, jaki jesteś
Mimo, że ich treść była jej jakoś znana, bo poszczególne punkty przewijały się podczas terapii wielokrotnie, to widząc je w takiej formie - doznała olśnienia. DOTARŁO.
Pomyślała, w związku z niedawnymi wydarzeniami, że to jak myśli tylko ją krzywdzi. I innych też. Pomyślała, że - łał - można inaczej.
1. Bliskość, której doświadczyła w ostatnie urodziny, mogła postrzegać z punktu widzenia jej utraty ALE też mogła potraktować ją jako trafiony PREZENT.
2. Mogła zastanawiać się co powodowało tą osobą, by jej go dać, a potem odejść, jednak mogła też odpuścić i zaakceptować fakt, że tak się stało.
3. Mogła być zauroczona i zajmować się a. negatywną przeszłością (np. co zrobiła nie tak - co oczywiście hamuje) lub b. przyszłością w sposób roszczeniowy (np. dlaczego nie będą razem - co też jest frustrujące). Ale mogła też być tu i teraz, bez pretensji i oczekiwań.
4. Mogła myśleć, że POWINNA spróbować zdusić uczucia w środku (i cierpieć w milczeniu, bo to wbrew temu, co sama CHCE). Jednak, jeśli poszłaby za pkt. 3, czy komuś one zaszkodzą? Zauroczenie dodaje sił, czemu miała marnować energię na zaprzeczanie?
5. Mogła, i chciała, cieszyć się tym co ma (zadziwiające, ale tak to jest, że samodzielne dojście do jakiegoś wniosku bierze się dużo bardziej do siebie niż słowa innych, nawet podziwianych osób)
Tak w skrócie, jak to powiedział Philip Zimbardo, mogła korzystać z pozytywnych wydarzeń przeszłości, koncentrować się na tym w teraźniejszości, co daje radość, a o przyszłości myśleć wytyczając osiągalne cele.
I to jej da poczucie wolności, tak sądziła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz