Umyślenia

Za dużo myślę, chcę całą głowę przelać na strony. Pisanie ręczne mi nie wychodzi.
Chcę pisać, nie zaśmiecając przy okazji bloga. Niech sobie więc będzie coś też obok.

Coś.
A konkretniej, konkrety. Na początek, co lubię. Będę sobie pisać co lubię. Takie zalatujące behawioryzmem ćwiczenia. Żeby znaleźć pozytywy. A więc:

Co lubię: ROBIĆ
  1. Naprawiać - meble, biżuterię, stłuczone biedne naczynka, co się da.
  2. Wędrować! Po górach, jak często się da.
  3. Tworzyć - biżu, rzeczywistość, zdania.
  4. Śpiewać - coraz odważniej, szczególnie na nabożeństwach.
  5. Odkrywać nową muzykę - czuję się wtedy jak Kolumb chyba.
  6. Czytać - nie tylko podręczniki, naprawdę.
  7. Jeździć na rowerze, o ile go mam.
  8. Rozmawiać - to cenna umiejętność - powiedziała osoba, która 20 lat prawie nie mówiła.
  9. Słuchać - to wzbogaca.
  10. Jeździć - najchętniej pociągiem.
  11. Myśleć - analizować, wnikać, rozumieć.
  12. Odkurzać.
  13. ...
Co lubię (w formie rzeczowników):
  1. Włochy i to co włoskie.
  2. Herbatę - najbardziej czerwoną i zieloną.
  3. Psychologię.
  4. Szmatki, czyli chusty i szale.
  5. Wanilię.
  6. Dźwięk skrzypiec. I wiolonczeli (kiedyś się nauczę)
  7. Ciepło.
  8. Rudzielców.
  9. Metafory
  10. Zmiany
  11. Dobre dni
  12. ...
Co lubię: W SOBIE:
  1. Zdolność rozumienia i decentracji (o ile nie mam mega doła, bo wtedy znika).
  2. Niezłą intuicję.
  3. Barwę głosu.
  4. Opanowanie w sytuacjach konfliktowych (zwykle)
  5. ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz