Czasem trzeba wstrzymać oddech.
Życiodajne powietrze
Tlen
Oddech
Chcesz się zachłysnąć
Tą czystością
Przestrzenią
Radością
Wolnością
Albo
Nie myślisz o tym wcale, w końcu
to tylko powietrze
Jest zawsze
Dookoła
I wtedy przychodzi ten moment
Nurkujesz w ciemnych odmętach
W przejrzystym basenie
W oceanie
Masz wybór
Napełnić płuca tym, co jest
I zginąć
Albo wstrzymać oddech
Wstrzymać chęć
Wstrzymać odruch
I poczekać
Wtedy możesz zobaczyć to, co jest pod spodem
To, co ukryte
Tajemnicze
Prawdziwe
A potem wypłynąć
W innym miejscu
Albo w tym samym
I znów żyć
Pełnią
Oddychać.
wtorek, 16 lutego 2016
czwartek, 11 lutego 2016
Tam wysoko
Jesteś sam.
Zdany tylko na siebie.
Łatwo jest iść z kimś
chce się zwyciężać samego siebie,
chce się wędrować po nocy i wcześnie rano wychodzić
chce się jeść i karmić,
robić herbatę z goździkami i miodem.
Jest bezpieczniej.
A kiedy dochodzisz na miejsce
cieszysz się z wysiłku, i z odpoczynku.
Zdany tylko na siebie.
Łatwo jest iść z kimś
chce się zwyciężać samego siebie,
chce się wędrować po nocy i wcześnie rano wychodzić
chce się jeść i karmić,
robić herbatę z goździkami i miodem.
Jest bezpieczniej.
A kiedy dochodzisz na miejsce
cieszysz się z wysiłku, i z odpoczynku.
A tak? Dziwnie smutno.
Pusto.
Pusto.
Może to ta zima.
Może to ciemność.
Może to ciemność.
A kryzys dnia pierwszego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)