Panna Nikt
Czy Panna Zbyt?
Zbyt krucha, jak grudka kryształków soli
Zbyt wrażliwa, jak skóra alergika
Zbyt wyrachowana, jak saldo w zapiskach księgowej
Zbyt czuła, jak matka wobec niemowlęcia
Zbyt niezdecydowana, jak kobieta przed wystawą butów
lub mężczyzna przed wystawą samochodów
Zbyt zimna, jak lód w zetknięciu z ciepłem
Zbyt skryta, jak skarb ukryty w labiryncie
Zbyt dwuznaczna, jak tak i nie w kulturach wschodu i zachodu
Zbyt zwodnicza, jak światełko w tunelu
Zbyt nieracjonalna, jak poszukiwanie początku i końca tęczy
Zbyt nieprzewidywalna, jak pogoda w górach
Zbyt nieufna, jak lis wobec Małego Księcia
Ale i zbyt ufna, jak pies przybłęda wobec tego, kto go pogłaskał
Zbyt nietrwała, jak zapalona zapałka,
I zbyt trwała, jak drewno tlące się, mimo, że nie ma już nikogo przy ognisku
Jak fale, które unoszą i zatapiają,
Jak statek, który płynie i który tonie
Jak cukier, który słodzi i który znika
Jak słodycz, co skleja i zamyka
Jak miękkość, która pieści albo dusi
Jak chłód, który zamraża lub koi
Panna Zbyt
To lepsze niż nikt
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz