Wytężam wzrok
Aż za horyzont
Napinam mięśnie do granic
Szeroko otwieram
Mrużę oczy
Co jest tam?
Daleko, hen za
Tu i teraz
Piękne ornamenty zielenieją
Pleśnią, zieją
Pustką.
Pigmenty kruszą się
I odpadają
Pył i gruz
Zakrywają obraz
Spójrz za horyzont
Czeka na ciebie
Nic
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz