Dzień pod znakiem zaufania i szczerości. Dwa ćwiczenia, które pokazały relacje i wyobrażenia.
Pierwsze nie było dla niej trudne, póki to ona mówiła, czy komuś ufa czy nie. Bała się za to- co usłyszy, ale właściwie lęk okazał się niezbyt uzasadniony. Zdziwiła się, gdy od dwóch dość bliskich osób usłyszała słowa 'nie wiem', ale otrzymała uzasadnienie - trudność w zaufaniu jej sprawia niejasność w komunikowaniu uczuć, rozdźwięki miedzy słowami a sygnałami niewerbalnymi, to że wygląda, jakby więziła w sobie uczucia.
Drugie ćwiczenie polegało na powiedzeniu, co jest barierą w nawiązaniu kontaktu z druga osoba. Bała się tego ze względu na pamięć tego, co było 2 lata temu.
Wtedy usłyszała dużo przykrych rzeczy, choć się ich nie spodziewała.
Teraz spodziewała się negatywów, a było ich niewiele. To, że nie uważa się za ładną, mówi coś, by uzyskać zaprzeczenie, komunikuje potrzeby pośrednio. Że ciężko ją zrozumieć, bo miesza pojęcia uczuć, wyobrażeń, myśli, gmatwa je i myli. Ale to tylko tyle. Wszystko do przepracowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz