I jeszcze to, czyli 13:44 - kolejny wstrząs tektoniczny. Związkowy. Wczorajszo-dzisiejszy. Brakowało jej tchu. Niby że i tego kroku też się spodziewała, ale... na to nie da się przygotować. Na to, że kochana osoba pokochała kogoś innego.
Potrzebowała wczoraj tego spotkania. Ale jak zwykle bez protestu zgodziła się na zmianę planów, która pozbawiła ją możliwości bycia z kimś, odreagowania. Dobrze że znalazła się Maj do pogadania w nocy.
~ ~ ~
Siedziała w domu i nie chciało jej się nic.Nawet oddychać.
Szczególnie oddychać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz