Coraz bardziej bolał ją brzuch. Coraz bardziej wątpiła w swoje możliwości.
Istniało pewne prawdopodobieństwo, że po jutrzejszym egzaminie będzie się śmiać z siebie. Teraz jednak nie za bardzo miała na to ochotę.
I jeszcze ten bałagan w środku. Próby powstrzymywania ja emocjonalnego przez racjonalne były bardzo wyczerpujące, a pozwolenie na to by zrobiło to co chce skutkowało wyrzutami sumienia. Chciała, żeby kiedyś te dwie części się zespoliły...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz