sobota, 22 września 2012

Grubo, smutno i samotno

Och jak cudownie. Chciałaby przespać całe życie.
Uwielbiała sny, w których matka mówiła jej, że widocznie przytyła, albo takie, w których była spasłą klientką programu dietetycznego, posiadającą na stołówce własne miejsce i zaczynającą posiłek później, żeby "dla innych starczyło", nazywaną w niewybredny sposób i traktowaną jak podgatunek. Tak. Miły początek dnia. Plus nieprzespana noc, ból głowy od rana i zawalenie wizyty w domu, czyli już wiedziała, jakiej atmosfery doczekać się, gdy wróci jej siostra, której zależało na moim przyjeździe. Chyba. Co prawda, po ostatnich swoich przejściach z nią wątpiła, że mogłaby czuć się swobodnie i być do niej przyjaźnie nastawiona, a to przecież niezbędne, gdy chce się spędzić razem jakiś czas. Niestety dość długo odczuwała dyskomfort w relacji, po tym jak została do niej skierowana duża ilość złości, a potem próbuje się "zapomnieć"...
Było jej źle, nie chciała nikogo widzieć, żadnych kontaktów.
Nieprawda, chciała. Nie chciała tylko ich inicjować, to na pewno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz