Wspaniała książka zmienia.
Księga Miłości otwiera, gdy zostaje otwarta.
Uczy życia i uczy jak kochać.
Chrześcijanie mają kochać. Nie znaczy to, że inni nie mogą, przeciwnie. Ale stwierdzenie "wierzę w Chrystusa" zobowiązuje. To jakby - naczelna zasada. Wierzysz - więc nie tylko możesz, ale zobowiązujesz się kochać. I to nie byle jak.
Nie za coś, za to że ktoś jest miły, bo mu coś zawdzięczasz, ale dlatego, że otrzymałeś bezwarunkową miłość od Ojca.
Miała dotąd takie podejście, że każdy ma w sobie dobro, a to, że robi źle, jest skutkiem przeżyć i błędnych schematów myślowych. Że szybki osąd, skreślenie człowieka to po prostu zła postawa, nie służąca szeroko pojętemu dobru.
Ale Pismo mówiło co innego - nie mamy "nie skreślać": mamy kochać. Nie mamy "nie zamykać się" na daną osobę - mamy się otwierać i wychodzić do niej, mamy dawać. To brzmi górnolotnie, nie umiała tego wytłumaczyć prosto, bo po prostu nie mieściło jej się to w głowie. Ile miłości musi mieć Ten, który dyktował te słowa?
To trochę tak jak matka, której dziecko sprawiło kłopot, może nawet przykrość. Czy dobre będzie, jeśli odpłaci mu tym samym? Jeśli dziecko ją uderzy, a ona mu odda? Tu chyba nie ma wątpliwości, miała nadzieję. Ale idąc dalej, czy dobre będzie, jeśli przestanie reagować na jego potrzeby? I jeszcze dalej - czy dobre będzie, jeśli owszem, będzie reagować, ale obojętnie, bez emocji? W sumie reaguje, to do czego tu się przyczepić?
Bóg kocha mimo wszystko, bezwarunkowo. I tego samego chce dla ludzi. Tylko, no, to nie jest łatwe. Ktoś ci działa na nerwy, i masz go, przepraszam, obdarzać miłymi uczuciami, na siłę? A twoja godność, poziom, itp? Ale jeśli się zaryzykuje ten szalony krok, to - to jest niesamowite. Jak jakiś wyższy poziom świadomości, tylko tu chodzi o miłość: do siebie i innych, o szczęście, prawdziwe, nie na chwilę, nie powierzchowne, ale naprawdę, naprawdę przenikające każdą komórkę... Może tylko tak - czy będąc dzieckiem zdarzyło się ci czuć dumę po zrobieniu czegoś według tego, co powiedzieli rodzice*? Czuć dumę... być nią przepełnionym, szczęśliwym, spełnionym? Dziecku niewiele wystarczy, dzieci często wiedzą lepiej, co ma wartość...
Mt 5, 38-48 (38) Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! (39) A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (40) Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! (41) Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! (42) Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. (43) Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. (44) A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; (45) tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. (46) Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? (47)I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? (48) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
Łk 6, 27-38 (27) Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; (28) błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. (29) Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. (30) Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. (31) Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! (32) Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. (33) I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. (34)Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. (35) Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. (36) Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. (37) Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. (38) Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz