Patrzenie na cierpienie bliskiej osoby jest po stokroć bardziej bolesne niż własne problemy.
Niemożność, niewiedza jak pomóc, wesprzeć, wywołuje znacznie większą bezradność - bezsilność, niż w przypadku jakiś osobistych impasów.
Chciała, ale nie wiedziała co może, jak i co powinna zrobić. Żeby tak móc zabrać trochę tego bólu. Nie wiedziała, jak.
Gdyby to chociaż nie było komplikowane przez pewne dodatkowe czynniki, to no, pół biedy, a tak...
Jestem embrionem
W środku po cichu
Zwijam się jak
Ślimak
Nie krzyknę
Udam
Ufam że
To
Tylko
Sen który
W końcu odejdzie
Przestanie boleć
Nie-mnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz