sobota, 23 maja 2015

Dialogi

Na nic cię nie stać. Do niczego się nie nadajesz, Naprawdę myślałaś, że nadajesz się na psychologa? Chyba na psychola.
Kiedyś to kochałam. Kiedyś byłam tym zachwycona. Chciałam pomóc innym.
Sama sobie nie umiesz pomóc.
Wtedy myślałam inaczej. Czułam się inaczej, czułam, że otrzymałam pomoc i jestem wystarczająco zdrowa.
Byłaś ślepa. Głupia.
Ludzie z tego wychodzą.
Może. Ale ty jesteś za słaba, beznadziejna. Zobacz, co dziś zrobiłaś: nażarłaś się jak świnia. Myślisz, że soki z rukoli i pietruszki zrównoważą te czekoladowe kulki i tłuste bułki?
Ostatnio schudłam.
Tylko przez leki. A teraz oczywiście to niweczysz, jak zwykle. Niczego nie doprowadzasz do końca.
Jak świnia, tak? To się nachlam jak świnia, skoro już nią jestem.
Tylko się pogrążasz. To tak do ciebie podobne.
I tak jestem już na dnie.
Jeszcze nie. Ale niedługo tak.

-----------------------------
Jej głowę zaprzątała jedna myśl.
Jakie to ma znaczenie.
Będąc na sesji terapeutycznej patrzyła na tablicę i obraz siebie, jaki stworzyła, i myślała tylko
Jakie to ma znaczenie?
Było to dla niej abstrakcją. Czymś, czego nie rozumiała. Nie chciała. Nienawidziła.
Oglądając film. Myśląc o studiach. Myśląc o swoich pasjach, myślała
Jakie to ma znaczenie?
Nie miało. Nie miało znaczenia. Było bezwartościowe. Nieprzydatne. Słabe. Beznadziejne. Jak ona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz