Patrzyła uważnie na to, co ukazywało się pod spodem. Chęć poznania najgłębszych warstw ciała tłumiła lęk przed tym, co tam znajdzie. Z każdym płatem ciała widziała więcej. Widziała siebie. Wszystko, z czego się składała. Im głębiej, tym więcej ciemności i zła. Cienka, elegancka warstwa skóry trzymała w ryzach to, co oślizgłe i obrzydliwe, chroniąc to przed oczami innych.
Ale ona wiedziała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz