wtorek, 11 sierpnia 2015

Odbicie w lustrze

Tego wieczora spojrzała w lustro. Uważniej.
Zdziwiła się, kogo tam zobaczyła.

Normalną, może nawet ładną dziewczynę. Brązowe oczy, dołeczki pojawiające się, gdy naprawdę była radosna, spełniona, spokojna.

Rozejrzała się. Wokół nie było nikogo innego. Ta osoba, to po prostu musiała być ona, nikt inny.

Spojrzała jeszcze raz. Odbicie w lustrze, zainteresowania, poglądy. Jej doświadczenia, jej pragnienia i plany. Jej smutki i radości, dni lepsze i gorsze, dzieciństwo i dorosłość.

Wszystko złożyło się w całość, na którą patrząc odczuwała zupełny spokój. Widziała kim jest, i taką właśnie chciała być. Podobało jej się to odbicie. Podobała się sama sobie.

To chyba znaczyło, że wreszcie się polubiła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz